Rozne mysli czlowiekowi do glowy przychodza, jak musi siedziec w domu w piatkowy wieczor. Poza tym, ze to nienaturalne siedziec w piatkowy wieczor w domu, to jeszcze trzeba robic cos, co nudzi. Posklejalam cos tam, napisalam kilka slow. I wreszcie dostalam maila, na ktorego czekalam od tygodni.
Napisala pani z Francji, ktora tak jak ja zaczela tropic swoje korzenie. Nazwiska, miejsca, szlaki migracji ze Wschodu. Wszystko sklada sie powolutku w calosc. Pani jest najprawdopodobniej ze mna spokrewniona i obydwie grzebiemy w papierach i pamieci. Namierzona rodzina we Lwowie, u ktorej bylam w 1987, jutro telefon do ostatniej zyjacej w Miliczu Zabuzanki z klanu Skibow. Namierzony proboszcz tam na miejscu. Mama twierdzi, ze po ukrainsku zrozumiem. I postanawiam jej wierzyc heh.
Mialam trzy lata jak bylam we Lwowie i okazalo sie, ze to co pamietam (a o dziwo pamietam sporo) jest bardziej niz przydatne. Sprawdzam te wspomnienia z mama i buduje plan wyjazdu: Lwow, Bobrka, Szpilczyna i pewnie jeszcze cos, co wyjdzie w trakcie. A chodzi mi tez po glowie Zbaraz i im wiecej o tym mysle, tym bardziej kombinuje. Musze sie tylko spytac, czy jesli cos mi sie stanie to mam powolywac sie na 'wujka' z policji (czemu jestem pewna, ze to jednak bylo KGB? Nauczka na przyszlosc-jak sie cos mowi przy dzieciach, to jest duze prawdopodobienstwo,ze sobie gownarzeria zapamieta).
Takie geny...skoro rodzice poznali sie na przystanku PKS-u (co za czasy!), to nie moga oczekiwac(i na szczescie nie oczekuja), ze bede siedziec w jednym miejscu. Skoro slady z kanadyjskiej i wegierskiej strony sie zatarly, zaczne od tego, co jeszcze da sie odtworzyc. Babcia zaklinala, zebysmy tam nigdy nie jechali, bo pamietala jak Ukraincy mordowali na potege. Ale wiem tez, ze serce jej pekalo, ze musieli stamtad uciekac i to chyba dlatego chce pojechac. Kilka lat temu gadalam o tym z gosciem, ktory od 40 lat jest przewodnikiem w Bieszczadach i tez sie ciemnych opowiesci nasluchalam i to o czasach biezacych, a nie wojennych.
O, w Trojce mowia, ze tutejsza wichura zaraz do Polszy dotrze. Trzymajcie sie mocno!
Friday, 29 February 2008
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
4 comments:
Jezusie! wiecej dowiaduje sie z tego bloga co w tej Twojej glowie niz z rozmow z Toba;)...ostatnio przynajmniej! Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina....obiecuje poprawe;) buzinyyyyyyyyyy:*:*:*:*
to ja z tym komentarzem bylam tylko programu nie rozkminilam jeszcze;) Charkos;)
Bez paniki, Charkosie:) W glowie to, co zwykle, tylko troche sie nasila. Rozgrzeszenie masz u mnie zawsze ryczaltem, heh.buzi
witam Przeczytałem, że szuka Pani swoich korzeni. Mam dość sporo informacji odnośnie Bóbrki i Szpilczyny (w tym sporo o Skibach), stamtąd pochodzą też moi przodkowie z rodziny Sikorskich. Jeśli jest Pani zainteresowana proszę o kontakt na adres maksiu7@interia.pl
Post a Comment