Sunday, 19 October 2008

Rozdanie dyplomow jutro. Jeszcze na Greenwich. I czym ja sie stresuje?Tym, ze nie wiem co ubrac, ze nie zdazylam zafarbowac wlosow, ze to juz naprawde koniec?Jeszcze dwa miesiace temu mialam glowe pelna wyobrazen, a jutro bede sie musiala ze zachowac z fasonem, bo bedzie tam ktos, kto wlasnie mi to wyobrazenie spieprzyl.
Rodzice dzis przylecieli. Jednak sie doczekali:] Chociaz od kilku dobrych tygodni wsiakam w LCC, dalej czuje sie mocno zwiazana z Greenwich. Dzis przypomnialo mi sie wszystko: Edgware, Tom, Guildford. Vera wyjechala, wiec Islandczyk bezkarnie zabral mnie na kolacje. Przejal robote po Ianie, ktory poszedl sie zakochac i do tej pory nie wrocil. Zweryfikowaly sie moje poglady na temat platonicznej przyjazni z gatunkiem meskim.
Nic to.

No comments: