Saturday, 2 February 2008

Jedna z dajacych sie ogladac, i to za darmo, rzeczy w polskiej telewizji internetowej jest program Cejrowskiego "Boso przez swiat". I nie o prowadzacego tu chodzi, ale o miejsca, w ktore sie wyprawia. Nowy Tony Halik to on nie jest, ale jesli nie skupiac sie za bardzo na jego czesto prostackich komentarzach, mozna przez 24 minuty pomarzyc o tym, ze i dla mnie kiedys kasa na takie wyjazdy sie znajdzie. Jak narazie, im wiecej roboty, tym bardziej mysli od niej odbiegaja i uaktywnia sie zagluszana mysl o kolejnym wyjezdzie. Zapakowac nagromadzone przez 4 lata graty, wyslac do domu, zahaczyc o Wroclaw, zabrac zasyfiony w czasie remontu plecak i zmienic klimat.
Nie czas jeszcze na Wroclaw, wiec to nie tesknota za domem wypycha mnie w myslach z Londynu.

Na pewno jestem tu do konca maja. Bo sesja, bo moze Dublin z Karolem. To co wiem na pewno: Bruce Springsteen 31 maja, wooohaaa!

3 comments:

Anonymous said...

ja cejrowskiego ogladac nie moge i to wlasnie ze zwgledu na prowadzacego. nie potrafie zniesc tego gogusia!
a moze bys tak zahaczyla z karolem o zachodnio - polnocne wybrzeze anglii, co?

Iza said...

Tez wolalabym powtorke "Pieprzu i wanilii", bo Cejrowski, co by nie robil, dla mnie juz zawsze bedzie 'kowbojem'.Na dobrym wybrzezu mieszkasz, akurat po drodze na prom,nie?

Anonymous said...

na prom, a i tez na samolot za 1p. sprawdz blackpool - dublin na ryanair.com
naprawde zapraszam Was serdecznie!
pochlejemy!
:D