Juz mi sie przypomnialo, czemu ostatnio myslalam o Kanadzie...Gadalysmy wczoraj z Jen Jen przez pol nocy, zebralo sie na wspominki i nagle ona mowi: "Wiesz, ze dalej dostaje maile z ofertami pracy w Kanadzie, pamietasz jak wysylalysmy do nich CV pracujac w hotelu?". Hehe w kazdej chwili mozemy dostac robote w jakims narciarskim kurorcie(?), z tego co pamietam, tym co nas powstrzymywalo byla kwestia wizy.Teraz powstrzymuje nas kwestia chlopaka Jenny i brak srodkow na bilet, ale poczekajmy az skonczymy studia....Niekoniecznie kurort narciarski, bo hotelowanie nam sie dawno przejadlo, ale cos zwiazanego z wyksztalceniem, czemu nie?
Za dwa tygodnie pierwszy pokaz U23D i znowu nie moge zaplacic swoja karta przez internet, a zwazywszy na to, ze jeszcze nie wytlumaczylam ojcu, ze ten debet na polskiej karcie to przez bilet na Bruce'a, chyba nie pojde na premiere...Bo pojde dzien pozniej, iha!
Tuesday, 5 February 2008
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment